Troche jest mi źle z tym że w sumie nikt nie zagląda na mojego bloga.Nie czekam na sławe ale chce pisać "do kotleta"...
...dziś będzie o ćwiekach.Początkowo kojarzące się z metalami oraz ciężką muzyką mniej więcej kilka sezonów temu stały się sławne oraz lubiane przez zwykłych śmiertelników.Ja,jako wielka fanka rocka & metalu,zawsze miałam styczność z nitami i ćwiekami.Od pewnego czasu te metalowe pierdołki zaczęły pojawiać się niemal wszędzie.Paski,buty,kurtki,a nawet ukochane przeze mnie oćwiekowane spodnie zrobiły furrore.Mogło by się wydawać że pomysł stary i banalny,jednak coraz to częściej spotykamy coraz to wymyślne wzory z tymi detalami.
Ja osobiście lubię te ostre,hardcorowe wręcz kolce ale nie przechodzę obojętni obok małych nitów.Trzeba jednak pamiętać by nie wyglądać jak kapela heavy metalowa ( chyba że to jest nasz cel).
Kilka inspiracji na dziś :
wtorek, 4 maja 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)






nie miałam jeszcze okazji nosić czegoś z ćwiekami, ale chyba się pokuszę o kupno czegoś takiego, bo robią one wrażenie :)
OdpowiedzUsuńps. nie martw się! początki są trudne, a ty przecież zaczynasz przygodę z blogspotem ;) powodzenia!
OdpowiedzUsuń