sobota, 1 maja 2010

Maj






Dziś maj,przezemnie kochany porzez maturzystów znienawidzony :) Deszcz totalnie popsuł moje ( nasze?) plany na weekend...Mówi się trudno.

Dzisiejszy post poświecony będzie marce Chanel.Marka ta w sumie od dziecinstwa kojarzy mi się z eleganacją,szykiem i ,niestety z kolosalnymi cenami.Odpycha mnie fakt,iż nawet torebki kupione za 1,5 tysiąca okazują sie poprostu podróbkami...

Osobiście jestem ogromną fanką tej firmy.Wiem,że niektórym osobą się już przejadła.Dla mnie i zapewne dla wielu osób pozostanie jedną z najlepszych projektantów.

Jesli chodzi co chciała bym mieć w posiadaniu od Chanel oczywiście była by to tradycyjna 2.55.Niestety ilość podrób,dostęp i przedewszystkim cena ograniczają nie tylko mnie ale zapewne tysiące szafiarek,blogierek :)

Niepozostaje mi nic innego by naptrzeć się tylko na logo i produkty tej marki ;)


1 komentarz:

  1. baleriny są cudowne. a logo chanel samo w sobie też uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń